
Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!
Słowa, które Jezusa wypowiedział podczas Swej Męki znalazły swoją kulminację w przebaczeniu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Nie są to tylko słowa, ponieważ stały się one konkretnym aktem w przebaczeniu oferowanym „dobremu łotrowi”. Święty Łukasz opowiada o dwóch złoczyńcach ukrzyżowanych wraz z Jezusem, którzy zwrócili się do Niego z postawami przeciwstawnymi.
Pierwszy Go znieważał, jak to czynili przywódcy ludu, ale powodowany rozpaczą: „Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas
To był to pierwszy złoczyńca. Drugim był tak zwany „dobry łotr”. Jego słowa są wspaniałym wzorem skruchy, zwięzłą katechezą, aby nauczyć się prosić Jezusa o przebaczenie. Najpierw zwrócił się do swojego towarzysza: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz?” (Łk 23, 40). W ten sposób podkreślił punkt wyjściowy skruchy: bojaźń Bożą. Nie chodzi o strach przed Bogiem, ale ów szacunek należny Bogu, ponieważ jest On Bogiem. Dobry łotr przypomina zasadniczą postawę, otwierającą na zaufanie do Boga: świadomość Jego wszechmocy i Jego nieskończonej dobroci. A ten ufny szacunek pomaga uczynić miejsce Bogu i powierzyć się Jego miłosierdziu, nawet w najgłębszej ciemności.
Następnie dobry łotr oświadczył, że Jezus jest niewinny i otwarcie wyznał swoją winę: „My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił” (Łk 23,41). Zatem Jezus jest na Krzyżu, aby być z winnymi: poprzez tę bliskość, daje im zbawienie. To co jest skandalem dla przywódców i dla pierwszego łotra, dla niego jest natomiast fundamentem wiary. W ten sposób dobry łotr staje się świadkiem łaski; wydarzyło się coś nie do pomyślenia: Bóg umiłował mnie tak bardzo, że umarł za mnie na Krzyżu. Wiara tego człowieka jest owocem łaski Chrystusa, jego oczy kontemplują na Krzyżu miłość Boga wobec niego, biednego grzesznika.
Dobry łotr zwraca się wreszcie wprost do Jezusa, prosząc Go o pomoc: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23,42). Wzywa Go po Imieniu, „Jezu”, zażyle, i w ten sposób wyznaje to, co oznacza to Imię: „Pan zbawia”. Człowiek ten prosi Jezusa, aby o nim pamiętał. Ileż w tym wyrażeniu tkliwości, ileż człowieczeństwa! Potrzebą istoty ludzkiej jest to, aby nie być opuszczoną, aby Bóg był zawsze blisko niej. W ten sposób człowiek skazany na śmierć staje się wzorem chrześcijanina powierzającego się Jezusowi. Jest on także wzorem Kościoła, który w Liturgii wiele razy przyzywa Pana mówiąc: „Pamiętaj … wspomnij …”.
Podczas gdy dobry łotr mówi o przyszłości: „gdy przyjdziesz do swego królestwa”, to odpowiedź Jezusa mówi: „dziś ze Mną będziesz w raju” (w. 43). W Godzinie Krzyża zbawienie Chrystusa osiąga swój punkt kulminacyjny. Jego obietnica złożona dobremu łotrowi ukazuje wypełnienie Jego misji: zbawienie grzeszników.
Na początku Swej posługi, w synagodze w Nazarecie Jezus głosił „wolność więźniom” (Łk 4,18); w Jerychu, w domu publicznego grzesznika Zacheusza, oświadczył, że „Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10). Na krzyżu, ostatni akt potwierdza realizację tego planu zbawienia. Od początku do końca okazał się On Miłosierdziem, niepowtarzalnym i ostatecznym ucieleśnieniem Miłości Ojca. Jezus jest naprawdę Obliczem Miłosierdzia Ojca.
Tłumaczenie: Radio watykańskie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz